Elektroliza - Czyszczenie Wykopków
* ** *** **** ***** **** *** ** *

 

Potrzebny sprzęt :

Zasilacz (albo prostownik samochodowy) 12V najlepiej z płynną regulacją napięcia zasilającego. Liczy się dobry prąd (1-7A) do tego jeszcze jakieś 2 kable najlepiej z zaciskami na końcach - żabki - krokodylki.

Jakiś przedmiot stalowy jako elektroda.

Sól kuchenna lub NaOH (popularny kret do rur)

Naczynie plastikowe lub inne (nie z metalu) takie aby nasz przedmiot czyszczony się tam zmieścił.

Przedmiot czyszczony... (przykład)

Elektroliza nie usuwa oryginalnej oksydy za to usuwa farbę !!

Wydziela się WODÓR więc pomieszczenie trzeba wietrzyć !!

 

Działanie :

Podłączamy kabelki do zasilacza... kabelek z (+) podłączamy do stalowego przedmiotu (elektrody), który ulegnie szybkiej korozji podczas procesu. Najlepiej zastosować jakiś metal aktywny czyli stal, cynk. Do (-) podłączamy natomiast nasz czyszczony przedmiot - ważny jest dobry kontakt krokodylka z czyszczonym przedmiotem (kontakt elektryczny)... wobec tego czasem trzeba kawałek przedmiotu mechanicznie odczyścić z rdzy, aby podłączyć się do zdrowego metalu... to bardzo ważne !!

Teraz trzeba przygotować roztwór elektrolitu. Wystarczy woda do której sypiemy soli kuchennej (NaCL) lub kreta do rur (soda kaustyczna - do czyszczenia wc :) (NaOH)... sypiemy tak od serca aż się wszystko rozpuści. Sól kuchenna jest lepsza o tyle, że powstały roztwór nie jest żrący. W przypadku NaOH można sobie nawet ręce rozpuścić. NALEŻY ZACHOWAĆ SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ !!!

Ewentualnie proponuję roztwór 15% jak komuś się chce bawić.

Gdy mamy już gotowy roztwór w naszym naczyniu... wkładamy do niego elektrodę (+) - przedmiot niepotrzebny oraz (-) czyli naszego fanta. Ważne aby nie było między nimi bezpośredniego styku.

Włączamy zasilanie... z naszego przedmiotu czyszczonego powinny zacząć "wydobywać" się bąbelki. Jeśli lecą tylko z zacisku (krokodylek) znaczy to, że nie ma kontaktu między zaciskiem a metalem i trzeba jeszcze troszkę mechanicznie doczyścić kawałek Fanta. Jak bąbelki zaczną lecieć z czyszczonego przedmiotu to wszystko jest ok. Jeśli lecą obficie z drugiego przedmiotu to najprawdopodobniej pomylił się (+) z (-) i trzeba szybko zamienić. Przy NaOH na obydwu przedmiotach (czyszczonym i elektrodzie) wydobywają się bąbelki więc trzeba już dobrze wiedzieć gdzie ma się (+) i (-). Wydziela się wtedy Tlen atomowy na elektrodzie (bardzo przyspiesza rdzewienie), na przedmiocie czyszczonym wydziela się atomowy wodór, który ulatuje do atmosfery więc trzeba uważać i wietrzyć pomieszczenie bo nadmierne stężenie grozi wybuchem.

Teraz "dwa" słowa o prądzie. Jak będzie niewielki np. 1A to proces będzie trwał dłużej. Jak będziemy mieli np 4A to będzie trwał dużo szybciej. Tu już trzeba sobie samemu wybrać co komu bardziej pasuje (powolnie i dokładnie czy szybko i troszkę "chaotycznie"). Podobno optymalne jest 7A na 100cm2 powierzchni, ale nie sprawdzałem.

Proces trwa od kilku godzin nawet do kilku dni... trzeba uważać aby nie spalić zasilacza. Co jakiś czas dobrze jest wyjąć przedmiot czyszczony i opłukać go wodą i przetrzeć szczotką (z twardym włosiem), aby usunąć część rdzy, która powinna odejść. Co jakiś czas dobrze jest wymienić wodę z solą czy NaOH gdyż ulega ona zabrudzeniu kawałkami metalu itp.

Podczas czyszczenia części ruchomych dobrze jest po wyciągnięciu ich z elektrolizy porządnie je opłukać, przeszorować szczotką i na koniec zalać olejem do maszyn precyzyjnych... troszkę odczekać i znów wrzucić w elektrolizę. Aż do odczyszczenia. W międzyczasie można próbować rozruszać, najlepiej delikatnie.

 

To chyba wszystko na ten temat... jak ktoś ma pytania to proszę o maila a odpowiedzi postaram się tu zamieścić.

 

Jak odkręcić śruby od magazynka w wykopku Mausera 98k?

 

Potrzebne narzędzia : Młotek, żabka - klucz francuski, śrubokręt.

 

Sposób : odwracamy wykopka magazynkiem do góry i uderzamy młotkiem tuż za tylnią śrubą w magazynek aż tylna główna śruba lekko poluzuje się na magazynku. Przy okazjiu powinna się ułamać mała śrubka blokująca - której nie da się wykręcić z wykopka. Teraz zrywamy mechanicznie osłonkę z tylnej śruby (między magazynkiem a komorą zamkową). Jest to taka cieniutka blaszka na śrubie i trzeba ją niestety usunąć. Teraz łapiemy żabką tylną śrubę (trzeba ją złapac naprawdę mocno między magazynkiem a komorą zamkową). Następnie przekręcamy albo kluczem albo wykopkiem i śruba powinna ruszyć i dać się powoli odkręcić. Aby ruszyć przednią śrubę odginamy magazynek (powinien się lekko zgiąć tuż za przednią śrubą. Jak już będzie wygięty na tyle, że spust nie będzie o niego zaczepiał... odkręcamy. Śruba przednia będzie na tyle zapieczona w magazynku, że powinna się dobrze odkręcić. Gdy już mamy odkręcony magazynek prostujemy to co się zgięło - przy w miarę zdrowym metalu nie powinno być żadnych strat. Następnie wybijamy przednią śrubę uderzając młotkiem w końcówkę nad gwintem. Powinno to wyłamać kawałek łebka śruby mocującej a śruba główna powinna nam się ładnie wysunąć. Dzięki temu sposobowi zachowujemy oryginalne śruby przy minimalnym uszkodzeniu części wykopka, co jest moim zdaniem i tak lepsze niż piłowanie i wiercenie śrub.

 

Czyszczenie zamka :

 

Zamek to najpierw elektroliza lub ocet, potem nafta, ropa, WD40 na ciepło i opukiwać, powoli aż do skutku, starać się rozruszać tylko nie przez sile bo na pewno wtedy cos się urwie. Krótko mówiąc powolutku do celu.

 

Konserwacja drewna wyciągniętego z wody :


Drewno to najlepiej od razu bandaże nasączone w pokoście i do skutku aż wyprze cała wodę.