Różne metody konserwacji.
* ** *** **** ***** **** *** ** *

Zaprezentowane tutaj sposoby tyczą się wyłącznie przedmiotów stalowych, i nie należy przy ich używaniu wkładać przedmiotu z okładzinami drewnianymi i bakelitowymi. Na wstępie przypomnę o wspomnianym wcześniej sposobie służącym także do rozruszania zapieczonych części, ale jednocześnie będącym bardzo dobrym sposobem konserwacji. Chodzi oczywiście o moczenie przedmiotu w ropie lub nafcie. Penetrujące działanie tych płynów jest bardzo skuteczne, zarazem resztki rdzy zostaną rozpuszczone a przedmiot naturalnie się zakonserwuje. Proces takiej kąpieli trwa jednak dużo czasu i tak np. zamek karabinowy dla najlepszego efektu powinien poleżeć nawet z miesiąc w takiej kąpieli. Jednak po tym czasie będzie on znacznie mniej podatny na korozję. Jest to jeden z lepszych sposobów konserwacji. Dodam jeszcze, że butelka 0,5l nafty oświetleniowej, którą można zastosować kosztuje ok. 6zł i można ją kupić w sklepie chemicznym lub na stacjach benzynowych.

Kolejnym sposobem jest oksydowanie przedmiotu „na zimno”. Po dokładnym odtłuszczeniu powierzchni w jakimś alkoholu lub rozpuszczalniku nakładamy specjalny preparat dostępny najczęściej w sklepach myśliwskich lub w giełdach internetowych zwany popularnie „oksydą na zimno”. Jest to płyn, którym smarujemy nasz przedmiot a następnie go pozostawiamy. Po niedługim czasie na przedmiocie pojawi się cieniutka warstewka oksydy. Rozwiązanie takie do najtańszych nie należy gdyż niewielka buteleczka płynu kosztuje nawet kilkadziesiąt złotych. Efekty są całkiem dobre, chociaż warstwa nie jest zbyt odporna na uszkodzenia, szczególnie mechaniczne. Polecam stosowanie takiego preparatu, jednak najlepiej jako finalne stadium moczenia w ropie czy nafcie.

Kolejną prostą metodą konserwacji jest smarowanie przedmiotu roztworem benzyny ekstrakcyjnej z rozpuszczonym w niej kawałkiem świecy. Po wyschnięciu pozostaje cienka, nawet dość odporna warstewka, która skutecznie ochroni nasz przedmiot przed wtórną korozją.

Inną metodą jest np. malowanie przedmiotu farbą antykorozyjną, co w przypadku pojemników czy hełmów jest dobrym rozwiązaniem. Dla broni jednak zupełnie się nie nadaje. Możemy nasz przedmiot ponadto polakierować bezbarwnym lakierem, dzięki czemu uzyskamy ładny połysk, zabezpieczymy przedmiot przed korozją a już na pewno nie straci on zbyt wiele na swoim wyglądzie. Po wykonaniu zabiegów konserwacyjnych możemy przystąpić do kolejnego etapu naszej pracy.

CZYSZCZENIE I KONSERWACJA DREWNA

Do tej pory zajmowaliśmy się jedynie częściami metalowymi. Zdarza się jednak, że przy przedmiocie pozostają części oryginalnego drewna, bądź drewno zachowuje się w całości. Mowa tutaj np. o kolbach karabinów czy okładzinach bagnetów. W większości przypadków jest to broń wyciągnięta z bagna a więc drewno jest namoknięte i rozpulchnione. Poniżej przedstawię naprawdę skuteczny sposób na jego wysuszenie minimalizujący w możliwie największym stopniu możliwość uszkodzenia takiego drewna. Następnie podam prostą metodę renowacji części drewnianych, tyczącą się jednak głównie kolb karabinowych. Sposób jest bardzo prosty i niezbyt skomplikowany. Polega on na ciasnym owinięciu naszej kolby bandażami nasączonymi uprzednio w pokoście. Proces ten powtarzamy tak długo aż cała woda zostanie wyparta z drewna. Jest to jedyna skuteczna metoda, która pozwala przywrócić kolbę do przyzwoitego stanu.

Restaurowanie drewna polega zasadniczo na przetarciu jego zewnętrznej powierzchni papierem ściernym drobnoziarnistym, następnie barwimy drewno najczęściej bejcą do drewna i na sam koniec całość lakierujemy bezbarwnym matowym lakierem. Odrestaurowana w taki sposób kolba będzie prezentowała się bardzo okazale. Oczywiście, jeżeli zależy nam na oryginalności, to po wysuszeniu nie podejmujemy żadnych dalszych kroków. Jeśli w drewnie nie pozostała wilgoć nie powinno ulec dalszemu rozkładowi.

BAKELITOWE OKŁADZINY

Bakelit jest jednym z pierwszych tworzyw sztucznych, jakie produkowano na masową skalę na początku XX wieku. Jest materiałem niezwykle trwałym i odpornym na środki chemiczne oraz na długotrwałe leżenie w ziemi lub w wodzie. Często można spotkać bagnety z okładzinami wykonanymi z bakelitu lub także broń palną, w której został on zastosowany. Zasadniczo nie słyszałem o metodach konserwacji tego typu fragmentów broni. Bakelit zazwyczaj zachowuje się w bardzo dobrym stanie i wystarczy go porządnie przemyć wodą lub umyć szczotką z mydłem czy płynem do naczyń i powinien wyglądać jak nowy. Podatny jest jedynie na uszkodzenia mechaniczne tak, więc należy przy nim uważać z narzędziami, np. przy odkręcaniu okładzin możemy go uszkodzić. To samo dotyczyłoby opukiwania młotkiem czy wyginania i innych mechanicznych czynności.